Dzielenie się radością to pomnażanie jej. Dlatego zamieszczam tu moje zdjęcia, prawdziwe i jedyne w swoim rodzaju, choć pewnie tylko jedno na tysiąc warte jest publikacji..ale mimo to są to moje najcenniejsze obrazy świata...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzęta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzęta. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 5 maja 2013
czwartek, 18 kwietnia 2013
wtorek, 9 kwietnia 2013
niedziela, 24 lutego 2013
Siła spokoju
Po obejrzeniu tego filmiku już wiem, że to jest prawdziwa próba cierpliwości;)
I jeszcze jedna wersja tego filmiku:)
I jeszcze jedna wersja tego filmiku:)
niedziela, 17 lutego 2013
17 Lutego, Międzynarodowy Dzień Kota
A skoro tak, to dziś będzie kotów, a kotów...:)))
Wszystkim kotom, kiciom i kitkom życzę, by zawsze miały dom, pełną miskę i codzienną porcję miziania:) Kocim Przyjaciołom życzę, by mieli równie beztroskie życie, bujną fantazję i kocie mruczenia dozgonnie:)
A mojemu Przyjacielowi, Kociolubowi, który obchodzi dziś Urodziny - wszystkiego najlepszego!!:))
Furia
Wszystkim kotom, kiciom i kitkom życzę, by zawsze miały dom, pełną miskę i codzienną porcję miziania:) Kocim Przyjaciołom życzę, by mieli równie beztroskie życie, bujną fantazję i kocie mruczenia dozgonnie:)
A mojemu Przyjacielowi, Kociolubowi, który obchodzi dziś Urodziny - wszystkiego najlepszego!!:))
czwartek, 14 lutego 2013
Przyjaciół się nie wyrzuca
Dziś w zaprzyjaźnionej Klinice Weterynaryjnej Gdańska 81 odbyło się spotkanie, rozpoczynające kampanię "Przyjaciół się nie wyrzuca", organizowaną przez łódzkie MPO i Fundację Niechciane i Zapomniane.
Nasz Puszek również tam był:) Jeśli będą jakieś zdjęcia z tego spotkania, nie omieszkam tu wstawić:)
Relacja na FB:
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.10151446626053856.507564.190286013855&type=1
Nasz Puszek również tam był:) Jeśli będą jakieś zdjęcia z tego spotkania, nie omieszkam tu wstawić:)
Relacja na FB:
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.10151446626053856.507564.190286013855&type=1
wtorek, 22 stycznia 2013
Spacer z Puszkiem
Nie odkryję Ameryki mówiąc, że nastała prawdziwa zima. Taką lubię, śnieżną, bielutką, niezbyt mroźną..
Wiem, że kierowcy złorzeczą na bardzo trudne warunki jazdy. Nie tylko kierowcy, ale i motorniczy, bo w nocy pozamarzały zwrotnice i były problemy z ich przestawieniem (widziałam taką sytuację..).
A wczoraj wieczorem sama odczułam, jakim problemem są nieodśnieżone drogi, gdy samochód o mało co nie zakopał się w śniegu, a potem - jak to w karnawale - potańczyliśmy trochę naszym autkiem po jezdni;)
Dziś usłyszałam, że Łódź wydała na odśnieżanie już 1 mln złotych! Przy czym podobno (tak mówią), budżet miasta w tym roku wynosi 3 mln zł na ten cel! To może nie warto odśnieżać, skoro i tak wciąż pada śnieg..?;) Będą jakieś oszczędności, a wiosną i tak wszystko się roztopi..;P
Już niedługo, za 2 miesiące z hakiem świat nabierze nieco kolorków:)
Ale póki co, idziemy na spacer do parku! A z nami Puszek z Fundacji Niechciane i Zapomniane . Poczytajcie o nim, jak na "dziadka" to jest bardzo żwawy:)
Wiem, że kierowcy złorzeczą na bardzo trudne warunki jazdy. Nie tylko kierowcy, ale i motorniczy, bo w nocy pozamarzały zwrotnice i były problemy z ich przestawieniem (widziałam taką sytuację..).
A wczoraj wieczorem sama odczułam, jakim problemem są nieodśnieżone drogi, gdy samochód o mało co nie zakopał się w śniegu, a potem - jak to w karnawale - potańczyliśmy trochę naszym autkiem po jezdni;)
Dziś usłyszałam, że Łódź wydała na odśnieżanie już 1 mln złotych! Przy czym podobno (tak mówią), budżet miasta w tym roku wynosi 3 mln zł na ten cel! To może nie warto odśnieżać, skoro i tak wciąż pada śnieg..?;) Będą jakieś oszczędności, a wiosną i tak wszystko się roztopi..;P
Już niedługo, za 2 miesiące z hakiem świat nabierze nieco kolorków:)
Ale póki co, idziemy na spacer do parku! A z nami Puszek z Fundacji Niechciane i Zapomniane . Poczytajcie o nim, jak na "dziadka" to jest bardzo żwawy:)
Edit 29.01.2013
Puszek zamieszkał u nas. Mam nadzieję, że koty go zaakceptują.
niedziela, 20 stycznia 2013
piątek, 9 listopada 2012
Gryzoń ;)
Czy koty są GRYZONIAMI?? Nie, ale Dibi zachowuje się, jak typowy gryzoń;)
Czego przykładem jest poniższy film - Dibi na żywo;)
Czego przykładem jest poniższy film - Dibi na żywo;)
czwartek, 8 listopada 2012
czwartek, 25 października 2012
Rzymskie wakacje cz.4
Tym razem już bez wątpienia fauna:))
Z wizyty w rzymskim ZOO wybrałam zdjęcia przesympatycznych lemurów katta, po trosze dlatego, że te zwierzęta pochodzą z Madagaskaru, a tam chciałabym kiedyś dotrzeć.. poza tym kojarzą mi się z zabawną komedią z Johnem Cleese "Lemur zwany Rollo", a w ogóle, to są prześliczne i przezabawne:))
Zobaczcie, co za gracja, poczucie artyzmu i pomysłowość!
Z wizyty w rzymskim ZOO wybrałam zdjęcia przesympatycznych lemurów katta, po trosze dlatego, że te zwierzęta pochodzą z Madagaskaru, a tam chciałabym kiedyś dotrzeć.. poza tym kojarzą mi się z zabawną komedią z Johnem Cleese "Lemur zwany Rollo", a w ogóle, to są prześliczne i przezabawne:))
Zobaczcie, co za gracja, poczucie artyzmu i pomysłowość!
piątek, 19 października 2012
Rzymskie wakacje cz.1
Sama nie wiem, od czego zacząć.. Trudno streścić w paru słowach 8 dni intensywnego zwiedzania, a chciałabym opowiedzieć o wszystkim, co widziałam, co mi się podobało, co nie - nie tylko o zabytkach, ruinach, kościołach, monumentach, muzeach, ale o ruchu ulicznym, korkach, swoistym pojmowaniu przez Włochów znaków drogowych, ustawicznym łamaniu przepisów, przechodzeniu przez jezdnię przed sznurem samochodów i skuterów - trzeba trochę wymusić, bo inaczej można stać na chodniku i czekać na zmiłowanie (ale na skutery trzeba szczególnie uważać, "lubią" nie przepuszczać pieszych), o parkach, psach, zróżnicowaniu cenowym itp.
Pewnie spora część z Was była już w Rzymie, zatem wiecie, jak tam jest. Ale tym, którzy chcą tam pojechać (znów) podrzucę trochę informacji, ciekawostek, może się komuś przydadzą.
piątek, 5 października 2012
O wyższości starego nad nowym
I nie mam na myśli żadnych dywagacji filozoficznych, ale postęp technologiczny z punktu widzenia czworonoga;)
Weźmy jako przykład monitory. Owe niegdysiejsze lufy.
Taki stary monitor nie dość, że ciężki, to jeszcze nieustawny, oczy można było sobie wypatrzeć na nim. Z radością wymieniłam go na nowoczesny, płaściutki, o lepszej rozdzielczości, cieszący oczy monitor.
Wszystko idzie do przodu, rozwija się, coraz lepsze rozwiązania technologiczne, ceny spadają..
Ale...
I tu przechodzimy do innego punktu widzenia.
Nie pomyślałam o kotach, że nowe dla nich nie znaczy lepsze.
Otóż dla moich kotów to te stare monitory miały bezwzględnie większą wartość, koty doceniały łagodne kształty obudowy i przede wszystkim jej powierzchnię.. I wykorzystywały to tak:
Weźmy jako przykład monitory. Owe niegdysiejsze lufy.
Taki stary monitor nie dość, że ciężki, to jeszcze nieustawny, oczy można było sobie wypatrzeć na nim. Z radością wymieniłam go na nowoczesny, płaściutki, o lepszej rozdzielczości, cieszący oczy monitor.
Wszystko idzie do przodu, rozwija się, coraz lepsze rozwiązania technologiczne, ceny spadają..
Ale...
I tu przechodzimy do innego punktu widzenia.
Nie pomyślałam o kotach, że nowe dla nich nie znaczy lepsze.
Otóż dla moich kotów to te stare monitory miały bezwzględnie większą wartość, koty doceniały łagodne kształty obudowy i przede wszystkim jej powierzchnię.. I wykorzystywały to tak:
wtorek, 11 września 2012
poniedziałek, 10 września 2012
Cat Graffiti
Spotkałam dziś wrocławskiego grafficiarza;)
Pochwalił się od razu, że to jego dzieło.
Ale autografu nie chciał dać..;)
Pochwalił się od razu, że to jego dzieło.
Ale autografu nie chciał dać..;)



sobota, 1 września 2012
piątek, 31 sierpnia 2012
Love kills, albo cóż wiemy o miłości?
Do posłuchania: Love kills
Miłość, to najcudowniejsze uczucie..
Rozwija, ubarwia, rozmarza, uskrzydla...
Sprawia, że chce się fruwać..
A więc fruń, zakochany motylku...
Fruń ku swemu przeznaczeniu!
Miłość, czy może raczej chuć cię zgubiła!!
Feromonki oszukały
I zamiast uroczej samiczki pojawiła się kleista pułapka!
Żegnaj molu spożywczy!!
Freddy Mercury miał rację - Love kills!;))
Miłość, to najcudowniejsze uczucie..
Rozwija, ubarwia, rozmarza, uskrzydla...
Sprawia, że chce się fruwać..
A więc fruń, zakochany motylku...
........czy może molu spożywczy;))
Miłość, czy może raczej chuć cię zgubiła!!
Feromonki oszukały
I zamiast uroczej samiczki pojawiła się kleista pułapka!
Żegnaj molu spożywczy!!
Freddy Mercury miał rację - Love kills!;))
niedziela, 5 sierpnia 2012
Pershing w torbie
Edit 07.08.2012
Jak w komentarzu wspomniał Oceanofstupidity koty uwielbiają się chować w torbach, pudełkach, wszelkich zakamarkach, co akurat doskonale prezentuje Perszuś.
Natomiast tę naturalną skłonność kotów do szperania w zakamarkach da się wykorzystać przy tworzeniu różnych zabawek - poniżej schowki na przysmaki, które można zrobić z wielu rzeczy:
sobota, 28 lipca 2012
Łóżko z widokiem na papugi
Koty to drapieżniki. Taką mają naturę i nie da się jej zmienić, można co najwyżej nieco utemperować drapieżne zapędy. A czym? zaraz powiem.
W naszym domu są również papugi. Są one obiektem pożądania przez koty.
O pasji Furii do papug już pisałam kiedyś
O pasji Furii do papug już pisałam kiedyś
Ptaki i koty nie żyją w symbiozie, chociaż na YT widziałam filmy, gdzie kot w ogóle nie reagował na spacerującą mu prawie po nosie papugę. Jednak o przyjaźń międzygatunkową w warunkach domowych trzeba zadbać różnymi sposobami. Po pierwsze izolacja, a jesli już dojdzie do próby zbytniego zacieśniania więzów, wówczas stosuje się wariant wodny pt. wąska strużka wody w stronę atakującego drapieżnika. Drapieżnik reaguje natychmiastową ucieczką. Nie od wczoraj wiadomo, jakie woda ma cudowne właściwości...;)
Nasza Dibi należy do szczególnie upartych kotów, wiele razy już była polana wodą, ale ona pewnie traktuje to jako miłą ochłodę w upalne dni..;) Niedawno zasłoniłam klatkę papugom, właśnie dlatego, by ptaki miały względny spokój od Dibi, ale ta mała łobuziara stwierdziła, że to jest posłanie dla niej i postanowiła uczynić z klatki łóżko z widokiem na papugi..:)))
Sprawdziła, czy mam ze sobą również strzykawkę z wodą:
Nie miałam. Więc mogła dalej spokojnie drzemać na klatce:

I tak ją lubię:)))
niedziela, 1 lipca 2012
Upałami lipiec się zaczyna
Tupneło nam dziś mocno na termometrach, lipiec rozpalił się potężnym upałem, u mnie było ponad 35 st. w cieniu. Dr Ewa słusznie przypomniała, że musimy koniecznie pamiętać o nawadnianiu i schładzaniu ciała.
Moje koty leżą "pokotem", gdzie popadnie, podsypiają i mało jedzą. Za to z wiadra ubywa wody w tempie ekspresowym. Dibi zasnęła na ławie, oparła się o pilota do tv i zabrała nam "władzę";)
Przed wieczorem poszłyśmy z córką do kliniki i zabrałyśmy Leona na krótki spacer. Chodziło nam o rozruszanie psa, bo cały dzień w boksie, z małymi przerwami na wyjście na wybieg to stanowczo za mało atrakcji dla młodego psiaka. Wzięłysmy ze sobą butlę z wodą, żeby Leon miał co pić.
Leoś, to jeden z niewielu psów, który umie pić z butelki, jest przy tym przezabawny:)
Po powrocie do kliniki zobaczyłysmy, że w pokoju zabiegowym lezy na podłodze bernardyn podłączony do kroplówki. Okazało się, że pies ma udar słoneczny. Właściciel usiłował ochładzać psa wodą, ale nie pomogło, pies dostał drgawek, dlatego konieczna była interwencja u weterynarza. Mam nadzieję, że psu nic nie będzie. Kilka lat temu doświadczyłam udaru słonecznego, wiem, jakie to przykre doznanie..Zaraz tez koty podwórkowe dostały świeżą wodę, pewnie i gołębie z niej skorzystają..;)
Pamiętajmy o mniejszych braciach, zwierzęta również cierpią z powodu wysokich temperatur.
A to dopiero początek lata..
Moje koty leżą "pokotem", gdzie popadnie, podsypiają i mało jedzą. Za to z wiadra ubywa wody w tempie ekspresowym. Dibi zasnęła na ławie, oparła się o pilota do tv i zabrała nam "władzę";)
Przed wieczorem poszłyśmy z córką do kliniki i zabrałyśmy Leona na krótki spacer. Chodziło nam o rozruszanie psa, bo cały dzień w boksie, z małymi przerwami na wyjście na wybieg to stanowczo za mało atrakcji dla młodego psiaka. Wzięłysmy ze sobą butlę z wodą, żeby Leon miał co pić.
Leoś, to jeden z niewielu psów, który umie pić z butelki, jest przy tym przezabawny:)
Po powrocie do kliniki zobaczyłysmy, że w pokoju zabiegowym lezy na podłodze bernardyn podłączony do kroplówki. Okazało się, że pies ma udar słoneczny. Właściciel usiłował ochładzać psa wodą, ale nie pomogło, pies dostał drgawek, dlatego konieczna była interwencja u weterynarza. Mam nadzieję, że psu nic nie będzie. Kilka lat temu doświadczyłam udaru słonecznego, wiem, jakie to przykre doznanie..Zaraz tez koty podwórkowe dostały świeżą wodę, pewnie i gołębie z niej skorzystają..;)
Pamiętajmy o mniejszych braciach, zwierzęta również cierpią z powodu wysokich temperatur.
A to dopiero początek lata..
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























