Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 września 2012

Wrocławskie uliczki


Wrocławskie uliczki już w mroku
trochę pada i wieje
przyspieszasz więc kroku
by do domu trafić przed nocą
lecz w sercu chowasz nadzieję
że jutro słońce zabłyśnie
i lekki wietrzyk 
szare chmury rozwieje
i będziesz znów na starówce
podziwiać nowe widoki
twarze roześmiane
i Odry wody błyszczące
ciche i leniwe
a w kawiarni mufinka
i pianka i kawa
zaspokoją wreszcie
twe serce
miłych doznań
tak chciwe

/napisał - Mel/

piątek, 14 września 2012

Życie to przemijanie

życie to przemijanie
płynnie niezatrzymywalne
nie można zapuścić korzeni w rzece
komu się to uda przetrwa wieczność
bo istnienie to zmienność
bez niej jesteśmy martwi
/Bolesław Łucki/




środa, 15 sierpnia 2012

Pojedźmy


Pojedźmy, choć raz jeszcze do tych miejsc kochanych,
których ani na chwilę czas nie odczarował
gdzie zapomniane porty pośród sennych klifów
samotne wrzosowiska i liliowe morza

Gdzie katedry z maskami o celtyckich rysach
każda będąca kluczem do Świętego Graala,
roztańczone zaułki, knajpki, muzykanci...
jarmarki pełne cudów, jakby od Cezanne' a

Niech nam w głowach zakręcą wszystkie lunaparki
magicy z rękawami pełnymi tajemnic...
odnajdźmy choćby resztkę marzeń najdawniejszych
zbyt śmiałych, zbyt szalonych, by się mogły spełnić

W znajomej kawiarence, tej na starym rynku
w pachnącej kardamonem przedwieczornej ciszy
 uwierzmy, że już nigdy nie zgubimy siebie
i rozmawiajmy szeptem, nareszcie o niczym

A później jedźmy dalej, za najdalsze morza
na wyspy herbaciane, na nieznane ścieżki
gdzie domy z malachitu w wiszących ogrodach
i ludzie mniej pochmurni i o sercach większych

 Gdzie stare wehikuły, jak gwiezdne bolidy,
 a na niebie sterowce lekkie, jak dmuchawce,
gdzie zegary potrafią czas tylko odliczać...
 Jedźmy tam. I zostańmy. Najlepiej na zawsze.

/
Jerzy Andrzej Masłowski/




Trochę mnie nie będzie, nie wiem, jak długo;)
Ale nie zdążycie zatęsknić..;)

Zostawiam blog pod Waszą opieką.I przywiozę znad morza muszelkę, drobiny piasku i okruchy wspomnień, utrwalone na zdjeciach..

EDIT 18.08.2012
Okazuje się, że internet jest wszędzie...
:)