Endzi opowiedziała już chyba wszystko, co przeciętny użytkownik komunikatorów wszelakich wiedzieć powinien, a my dopowiedzieliśmy, co nam sumienie podpowiedziało, a pamięć nie ograniczała.
Ale o blogowaniu, skypowaniu, mailowaniu i innym -aniu mozna mówić w nieskończoność, bo każdy z nas zna przypadki szczególne, każdy też widzi to "narzędzie diabła" nieco inaczej.
Nie będę jednak przynudzać, czy wygłaszać strasznie mądrych opinii na temat internetu, bo jest niedzielny wieczór, w dodatku środek lata i absolutnie nie jest to czas na obciążanie umysłu.
Dlatego podrzucę parę fotek znalezionych w sieci;)
Ale o blogowaniu, skypowaniu, mailowaniu i innym -aniu mozna mówić w nieskończoność, bo każdy z nas zna przypadki szczególne, każdy też widzi to "narzędzie diabła" nieco inaczej.
Nie będę jednak przynudzać, czy wygłaszać strasznie mądrych opinii na temat internetu, bo jest niedzielny wieczór, w dodatku środek lata i absolutnie nie jest to czas na obciążanie umysłu.
Dlatego podrzucę parę fotek znalezionych w sieci;)
Trudno przeniknąć przez ekran, trudno odgadnąć, czy "ona" to naprawdę ona, a nie zbok, czy naprawdę ma tyle lat, ile mówi, czy jest tak atrakcyjna, jak na zdjęciu, które przysłała (hmm... coś znajome to zdjęcie, czy już nie było w CMK..?). Wielu "onych" marzy, by złapać taką rybkę w sieć...
Jednak czasem rzeczywistość jest zupełnie inna, piękny kwiatuszek okazuje się być cwaną heterą, która z pięknej rybki zamienia się w szkaradnicę
........i zostaje tylko "samotność w sieci"....











