Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 sierpnia 2012

Sopot festiwalowy

Sopot - perła polskiego morza, uzdrowisko, miejsce wypoczynku wielu turystów. Ale czy da się tu wypoczywać? Czy niegdysiejsza perła nie świeci już tylko sztucznym blaskiem komercyjnej rozrywki, w dodatku dość drogiej?
Trwa właśnie festiwal piosenki ... który to już? Wg moich obliczeń to 40-ty festiwal piosenki w Operze Leśnej, bo od 1961 roku było kilka lat chudych, kiedy to albo w ogóle nie było konkursów, albo były jedynie występy piosenkarzy bez części konkursowej.
Jak dziś wygląda Sopot? Tłumy ludzi na Monciaku, przy molo, kramy, sklepiki, restauracje, baloniki.. Istny jarmark... I tak jest od maja do prawie października. 
A potem nastaje błogi spokój i wtedy trzeba tu znów przyjechać, by dostrzec fantastyczną urodę tego miasta. 
Mimo wszystko - I love Sopot!:)








wtorek, 10 lipca 2012

Furia śpi na książce, czyli transfer wiedzy

Kolejny "pokot", tym razem Furia w błogim śnie na ławie.  Przypomniał mi się taki studencki przesąd, że przed egzaminem trzeba było wsadzić książkę pod poduszkę, żeby wiedza "weszła" do głowy;) Funia przytuliła się do kalendarza medycznego, może "wkuwa" normy laboratoryjne?;)

 A czereśnie były słodkie, soczyste, mniam...:) 

niedziela, 1 lipca 2012

Upałami lipiec się zaczyna

Tupneło nam dziś mocno na termometrach, lipiec rozpalił się potężnym upałem, u mnie było ponad 35 st. w cieniu. Dr Ewa słusznie przypomniała, że musimy koniecznie pamiętać o nawadnianiu i schładzaniu ciała. 
Moje koty leżą "pokotem", gdzie popadnie, podsypiają i mało jedzą. Za to z wiadra ubywa wody w tempie ekspresowym. Dibi zasnęła na ławie, oparła się o pilota do tv i zabrała nam "władzę";)


Przed wieczorem poszłyśmy z córką do kliniki i zabrałyśmy Leona na krótki spacer. Chodziło nam o rozruszanie psa, bo cały dzień w boksie, z małymi przerwami na wyjście na wybieg to stanowczo za mało atrakcji dla młodego psiaka. Wzięłysmy ze sobą butlę z wodą, żeby Leon miał co pić.
Leoś, to jeden z niewielu psów, który umie pić z butelki, jest przy tym przezabawny:)
Po powrocie do kliniki zobaczyłysmy, że w pokoju zabiegowym lezy na podłodze bernardyn podłączony do kroplówki. Okazało się, że pies ma udar słoneczny. Właściciel usiłował ochładzać psa wodą, ale nie pomogło, pies dostał drgawek, dlatego konieczna była interwencja u weterynarza. Mam nadzieję, że psu nic nie będzie. Kilka lat temu doświadczyłam udaru słonecznego, wiem, jakie to przykre doznanie..Zaraz tez koty podwórkowe dostały świeżą wodę, pewnie i gołębie z niej skorzystają..;)
Pamiętajmy o mniejszych braciach, zwierzęta również cierpią z powodu wysokich temperatur. 
A to dopiero początek lata..