Na pchlim targu można kupić/zobaczyć dosłownie wszystko. Podczas Jarmarku Dominikańskiego znaleźliśmy uliczki, gdzie oferowano starocie. Były tam przedmioty stare, autentyczne, często o dużej wartości, zaliczane do unikatów, pożądane przez hobbystów, ale mnóstwo przedmiotów można było określić jako "starocie komercyjne", przeznaczone dla przeciętnych kupujących, jakim są turyści. Wartość tych wszystkich staroci i tak jest umowna, zależy też od aktualnych trendów, bo i tu panuje określona moda. Czasem modne są zegary, zegarki, ich części, z których artyści potrafią wyczarować prawdziwe cudeńka, służące jako biżuteria. Starocie dostają wówczas drugie życie.
Można tu też zobaczyć zapomniane już prawie atrybuty minionej epoki. Dla mnie takim jest np. poczciwy szklany syfon. Ileż fajnych wspomnień wywołał jego widok! Między mną i sprzedawczynią nawiązała się rozmowa, opowiadałyśmy sobie o kolejkach do saturatorów, żeby napełnić syfon, o wymianie w sklepie na pełny, gdzie trzeba było sprawdzać, żeby nie dostać syfonu z ułamanym przyciskiem, bo wtedy nie dało się nalać wody.. O tych metalowych sprowadzanych z Węgier, z wymiennymi nabojami..;)
Nawet i kanka na mleko wzbudziła miłe wspomnienia..
Ale to nie tęsknota za starym systemem, to tylko powrót do beztroskich czasów, gdy nie dźwigaliśmy na ramionach odpowiedzialności za dom, za dzieci, nie myslelismy o rachunkach i o pracy.


Można tu też zobaczyć zapomniane już prawie atrybuty minionej epoki. Dla mnie takim jest np. poczciwy szklany syfon. Ileż fajnych wspomnień wywołał jego widok! Między mną i sprzedawczynią nawiązała się rozmowa, opowiadałyśmy sobie o kolejkach do saturatorów, żeby napełnić syfon, o wymianie w sklepie na pełny, gdzie trzeba było sprawdzać, żeby nie dostać syfonu z ułamanym przyciskiem, bo wtedy nie dało się nalać wody.. O tych metalowych sprowadzanych z Węgier, z wymiennymi nabojami..;)
Nawet i kanka na mleko wzbudziła miłe wspomnienia..
Ale to nie tęsknota za starym systemem, to tylko powrót do beztroskich czasów, gdy nie dźwigaliśmy na ramionach odpowiedzialności za dom, za dzieci, nie myslelismy o rachunkach i o pracy.


Cudeńka wyczarowane z trybików i cyferblatów:
